Tak to właśnie jest. Redaguje się według własnego widzimisię nie dopuszczając do głosu tych którzy myślą inaczej. Klepie się pod publikę teksty które odpowiadają właścicielowi. Po co więc zaczyna sie w ogóle podobne tematy?
Podrywka Wędkarska czy słusznie przywrócona
Do napisania tego wywodu zainspirował mnie wątek z forum WTV Podrywka wędkarska - nowe przepisy
Wprowadzony zakaz podrywki gdzie uznano ją za narzędzie rybackie spowodował wśród licznej braci wędkarskiej wielki szum wokół całej sprawy oraz bunt gdzie padało wiele słów treści ‘dlaczego” „co komu to przeszkadzało” „znów Minister ma nas w…” itd.
Nawet posiadanie podrywki w swoim gospodarstwie domowym zakrawało na akt przestępczy, nie wspomnę o posiadaniu jej będąc nad wodą. Przez Strażników PSR, Policję, Straż Leśną i Graniczną tak to było traktowane, gdzie w konsekwencji wszyscy opozycjoniści usiedli na pupach i sprawa zamknięta….
Ponowne wprowadzenie podrywki które miało miejsce od koniec roku 2010 obowiązując już z mocy prawa w roku kolejnym, nie nastąpiło pod naciskiem mnogiego opozycyjnego grona wędkarzy i gdyby nie pewien fakt zapewne nigdy nie byłoby wprowadzone. Bez względu na to jak zapatrujemy się na nasze (Polski) wejście do Unii Europejskiej i bez względu na nasze przekonania polityczne i inne zapatrywania nasz kraj w tej Unii jest i musi wprowadzać w życie ustalone dyrektywy. Nie wszystkie z nich to gniot polityczno-społeczny choć takie się zdarzają, przykładów takich gniotów może nie będę podawał bo co najmniej połowicznie odejdziemy od zagadnienia. Wiele z nich ( tych dyrektyw) ma poważne podstawy aby wreszcie zostały wprowadzone szkoda tylko, że tak późno.
Nowelizacja Ustawy o Rybactwie Śródlądowym (Dz.U. z 2010 r. Nr 200, poz. 1322) również nie była kaprysem naszych „cudownych rządzących” tylko wymogiem który stał na drodze wprowadzenia Unijnych dyrektyw. Kiedy znowelizowano ustawę wtedy należało zmienić nasze przepisy RAPR które całkowicie były odmienne, nie było ich wcale, lub były błędnie interpretowane. Nie uważam jednak że zapis ten jest doskonały ale na pewno lepszy niż poprzedni dotyczącvy podrywki oraz jeż zakazu używania. Problem istniejący w naszym kraju to między innymi fakt pojawiania się tak zwanych nie kontrolowanych zarybień których dopuszczają się wędkarze często pozbawieni wyobraźni, poprzez wpuszczanie do wody ryb pochodzących z innego zbiornika, niejednokrotnie obtartych chorych gdzie ich kondycja nie jest nikomu znana. Tak właśnie robią wędkarze którzy po zakończeniu połowu zwracają wolność swoim pozostałym „żywcom” kupionym w sklepach wędkarskich gdzie ryby te w większości przypadków przetrzymywane są w warunkach poniżej wszelkiej krytyki.
Nowe dyrektywy Unijne oraz opisana prze chwilą sytuacja zmusiła logicznie myśląc wprowadzenie zapisu w Ustawie o przywróceniu podrywki, tylko jak ustanowić prawo jej używania żeby nie być sprzecznym z zapisami dyrektyw Unii Europejskiej. Wymyślono i napisano, uważam że w dość logiczny sposób załatwioną tę sprawę. W takiej sytuacji nie można było jak to wspomniał jeden z portalowych kolegów "nie wprowadzać jej wcale (przepisu) aby nie powodować przy okazji niepotrzebnych konfliktów nad wodą" bez urazy ale uznaję tego typu twierdzenia jako zgoła niedorzeczne. Podstawoey powód przywrócenia tego przepisu był uniemożliwienia a na pewno utrudnienie migracji ryb z jednego zbiornika do drugiego.
Aby jednak poławiane tą metodą ryby (podrywka) nie trafiały do sklepów wędkarskich ani też przez wędkarza je poławianego nie trafiły do innej wody został wprowadzony obowiązek używania jej tylko i wyłącznie do połowu ryb typu „żywiec” z tego samego zbiornika na którym planujemy złowić drapieżnika. Gdzie w konsekwencji zerwania się rybki lub wypuszczenia nadmiaru tych ryb po zakończonym połowie wracają znów do środowiska z którego pochodzą nie ryzykując w ten sposób przeniesienia różnych chorób do danej wody.
Wprowadzono więc obowiązek przy posiadaniu podrywki, posiadania również co logicznie możemy odczytać studiując Ustawę, rozłożonej wędki „żywcówki” przy pomocy której oraz poławianego na podrywkę „ żywca” będziemy łowić drapieżniki.
Ktoś może uznać ten zapis jako gniot ktoś inny, jak na przykład stwierdzi, że to był jedyny sensowny sposób na rozwiązanie co by nie ukrywać nie łatwej sytuacji. Na koniec powiem tyle, póki co nie poławiam ryb metodą na „żywca” choć może kiedyś spróbuję, jak na razie nie muszę uczestniczyć w przyczynianiu się do zadawania rybom dodatkowych cierpień (tak odbieram poławianie ryb metodą "na żywca") i teoretycznie na dzień dzisiejszy zapis ten oraz używanie podrywki mnie nie dotyczy. Jednak dla wędkarzy którzy poławiają tą metodą ryby drapieżne, nie mając na celu nic innego jak połów zgodny z RAPR są wędkarzami przestrzegającymi przepisów. Zapis Ustawy oraz RAPR-u w żaden zatem sposób nie powinien utrudnić im uprawiania swojego hobby. W jakikolwiek logiczny sposób tę sytuację rozwiązać należało i uważam, że obecny zapis jest bardzo dobrym i przemyślanym rozwiązaniem. Przykry jest jednak fakt, że póki co do dnia dzisiejszego nie widzę opublikowanego rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi do znowelizowanej ustawy o Rybactwie Śródlądowym (Dz.U. z 2010 r. Nr 200, poz. 1322).
Aktualizacja... rozporządzenie zostało wydane:
Faktem jest, że wędkarze bardzo długo czekali na rozporządzenie dotyczące szczegółow wyglądu oraz rozmiarów podrywki, pojawiły się też wątpliwości co zastosowania określenia "oczka powinny być nie mniejsze niż 5 mm" Poniżej przestawiam Uzasadnienie Ministerstwa rolnictwa odnośnie przepisu dotyczącego używania podrywki jak również określającego paametry w/w podrywki.
Norbert (norbiko) Stolarczyk
Uzasadnienia do rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 27 czerwca 2011 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie, które zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw Nr 143, poz. 842)
Projekt rozporządzenia w sprawie zmiany rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 12 listopada 2001 r. w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie (Dz. U. Nr 138, poz. 1559, z późn. zm.) stanowi wykonanie upoważnienia zawartego w art. 2 ust. 2 i w art. 21 ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym (Dz. U. z 2009 r. Nr 189, poz. 1471, z późn. zm.).
Mając na uwadze kwestię ograniczenia niepożądanych skutków przenoszenia złowionych ryb z jednego zbiornika wodnego do drugiego, polegających głównie na zmniejszeniu ryzyka rozprzestrzeniania się różnych chorób ryb oraz wprowadzaniu do wód obcych (nierodzimych) gatunków ryb, nowelą ustawy z dnia 24 września 2010 r. o zmianie ustawy o rybactwie śródlądowym (Dz. U. Nr 200, poz. 1322), wprowadzono możliwość pozyskiwania ryb na przynętę przy użyciu podrywki wędkarskiej, zaznaczając jednocześnie, iż metoda ta jest dopuszczalna jedynie w miejscu i w czasie prowadzenia połowu ryb wędką. Przepis powyższy ma docelowo ograniczyć wprowadzanie do wód ryb (żywych przynęt) kupowanych w wyspecjalizowanych sklepach, w których bardzo często, jako przynęty wędkarskie oferowano do sprzedaży ryby obcych gatunków. Doprecyzowanie powyższych przepisów przez określenie wymiarów podrywki wędkarskiej oraz wielkości jej oczek przyczyni się do zminimalizowania, opisanych powyżej, negatywnych skutków prowadzenia połowu ryb na przynętę.
W projekcie rozporządzenia określono, że do połowu ryb przeznaczonych na przynętę podrywką wędkarską należy używać siatki o wymiarach nie większych niż 1 m x 1 m albo mniejszej, gdzie wielkość oczek sieci wynosi nie mniej niż 5 mm. Wprowadzone w projekcie parametry podrywki wędkarskiej zostały ustalone w oparciu o dotychczasową praktykę w tym zakresie (wynikają z tradycyjnie stosowanych metod połowu). W związku z tym skorzystano z rozwiązań zawartych w uprzednio obowiązujących przepisach dotyczących prowadzenia połowów ryb na przynętę wędkarską przy użyciu podrywki, które obowiązywały przez wiele lat i były akceptowane przez społeczność wędkarską i rybacką. Do czasu wprowadzenia zakazu dokonywania połowu ryb wędką przy użyciu żywej ryby, jako przynęty, tj. do roku 2001, regulacje dotyczące określenia wymiarów podrywki były zamieszczone w aktach prawnych wydanych na podstawie upoważnienia zawartego w art. 21 ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym, a mianowicie w rozporządzeniach Ministra Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej:
1) z dnia 14 czerwca 1985 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym (Dz. U. Nr 33, poz. 151, z późn. zm.);
2) z dnia 26 maja 1997 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym (Dz. U. Nr 60, poz. 372) oraz
3) z dnia 15 marca 1999 r. w sprawie połowu ryb w wodach śródlądowych (Dz. U. Nr 38, poz. 370).
Należy zaznaczyć, iż określenie wymiarów podrywki wędkarskiej znacznie się przyczyni do wyeliminowania wykorzystywania przez wędkarzy do pozyskiwania przynęty (żywca) sprzętu powodującego nadmierną eksploatację organizmów żyjących w wodzie (pożytków wodnych), niewspółmierną do potrzeb i możliwości wykonywania amatorskiego połowu ryb. Ponadto należy podkreślić, że gdy wielkość oczek podrywki wędkarskiej ma wielkość oczek sieci mniejszą niż ustalone 5 mm, może to powodować nadmierne zagrożenie dla organizmów wodnych występujących w danym zbiorniku wodnym, w szczególności dla larw ryb, które są szczególnie wrażliwe na działania mechaniczne. Zastosowana metoda połowu, w takim przypadku, zwiększałaby śmiertelność tych organizmów wodnych, mimo, iż ryby w tym stadium rozwoju nie stanowią przynęty wędkarskiej.
W celu zabezpieczenia interesów użytkowników rybackich, jak i zapewnienia bezpieczeństwa pożytków wodnych, niezbędne jest niezwłoczne wydanie regulacji w tym zakresie.
Przedmiot regulacji nie jest objęty zakresem prawa Unii Europejskiej.
Projekt rozporządzenia został zgłoszony do Programu prac legislacyjnych Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi na I półrocze 2011 r.
MINISTERSTWO
ROLNICTWA I ROZWOJU WSI
Departament Rybołówstwa
Tagi:
Tematy do dyskusji: Podrywka Wędkarska czy słusznie przywrócona
Re:demokracja
Data: 2011-10-08 | Dodał: pipilotta
Bo tak jest przyjęte w PZW, że się prawo interpretuje według przyjętego wzorca a nie według logiki.
Bzdury
Data: 2011-10-08 | Dodał: pipilotta
Tak to jest, kiedy za interpretacje prawa biorą się ludzie będący kompletnymi amatorami lub dyletantami. W momencie przybycia na łowisko i wpisania odpowiednich danych do rejestru połowu rozpoczyna się wędkowanie. Każda czynność związana z prowadzeniem połowu amatorskiego jest z tym połowem związana. Nie ma zatem znaczenia czy pozyskując przynętę za pomocą podrywki wędki są rozłożone czy nie. Odnoszę wrażenie, że służby celowo szukają dziury w całym by mieć możliwość karania wędkarzy, a to już chwyt poniżej pasa.
Poza tym jeśli chodzi o miejsce połowu podrywką czepiają sie państwo w tych swoich dywagacjach nawet odległości od miejsca rozłożenia wędek. Jeśli wędki są pod nadzorem to łów pan sobie na podrywkę spokojne. Dlaczego nikt się nie czepia karpiarzy używających centralek bezprzewodowych gdzie jedna wędka od drugiej często jest umiejscowiona kilkadziesiąt metrów od drugiej?! Gdzie zatem jest stanowisko tego wędkarza? I w jakiej odległości i od której wędki można użyć podrywki? A co z tymi wędkarzami którzy oddalają się nawet na 200 metrów od wędek? Sprawują kontrolę nad wędkami czy nie? Czy centralka usprawiedliwia takie oddalanie się od sprzętu? Co na to RAPR? Czepiają się państwo jedynie używania podrywki. Czyli znów prawo okazuje się być kulawe i ślepe oraz nielogiczne i dowolnie interpretowane. Bzdury wierutne i głupoty! Podrywka można pozyskiwać przynętę bo to zostało określone w RAPR. Rozpoczynając wędkowanie, czyli dokonując wpisu w rejestrze połowu najpierw pozyskuję przynętę, a dopiero potem zakładam ją na hak i zarzucam zestaw. Jest to chyba logiczne, że nie będę zarzucał pustych zestawów po to, by móc dopiero pozyskać przynętę. Mam prawo łowić na dwie żywcówki prawda? Dlatego pisanie głupot tak jak na stronie PZW uważam za zwykłą chęć popisania się gorliwością i chęć zwrócenia na siebie uwagi. Istotne jest, że podrywka służy do pozyskiwania przynęty i że wolno jej używać tylko na łowisku na którym prowadzimy połów amatorski na wędkę. Tylko to kwalifikuje się do ewentualnego ukarania wędkarza. By go ukarać, musi on prowadzić połów podrywką bez aktualnego wpisu w rejestrze połowu, bądź trzeba mu udowodnić, że łowi nią ryby nie przeznaczone na przynętę. Tylko tyle i nic ponadto. Wszelkie inne dywagacje są bezsensowne i ośmielam się twierdzić idiotyczne. Wiele zapisów tak w RAPR jak i w UORŚ budzi kontrowersje, ponieważ stanowią je ludzie którzy mają raczej szemrane pojęcie o praktycznych aspektach wędkarstwa.
Czy strażnik/policjant powinien karać kłusownika mandatem?
Data: 2011-03-05 | Dodał: Jerzy Kowalski
W celu dopełnienia poprzednich wypowiedzi, kilka słów komentarza i wątpliwości dotyczacych nakładania grzywien w postępowaniu mandatowym. O ile zarówno policjanci jak i strażnicy PSR mają uprawnienia do postępowania mandatowego w imieniu policji czy PSR (po uzyskaniu stosownego upowaznienia) o tyle NIE MUSZĄ Z NICH KORZYSTAĆ, a może nawet, chociaż do tego przywyczailiśmy się, NIE POWINNI Z NICH KORZYSTAĆ. Warto przy tym pamikętać, że nałożenie grzywny w postępowaniu mandatowym (jakkolwiek może być nieuprawnoione) zamykałoby drogę postępowania sądowego i uzyskanie na przykład nawiązki od kłusownika, bo nie można karać dwa razy za to samo wykroczenie, czyli jeśli karę nałoży policjant, to nie można tej samej sprawy skierować do rozpatrzenia przez sąd.
Poniżej przytaczam kolejną wypowiedź z forum WedkarstwoTV, dotyczącą tego zagadnienia:
....
http://www.wedkarstwotv.pl/forum/32-prawo-i-przepisy/13774-czy-kusownik-moe-dosta-mandat
Widzę, że zagadnienia prawne, związane z nowelizacją Ustawy o rybactwie środlądowym budzą zrozumiałe zainteresowanie, więc chciałbym podzielić się obserwacjami i odnieść się do pytania zadanego w temacie.
Otóż, w ustawie - kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia jest Art. 96 par. 2, który stanowi, że "grzywny w postaci mandatu karnego nie nakłada się za wykroczenia, za które należałoby orzec środek karny".
Środek karny może być orzeczony tylko przez sąd.
Ustawa z dnia 24 września 2010r. wprowadza do ustawy z dnia 18 kwietnia 1985r. o rybactwie środlądowym OBLIGATORYJNOŚĆ orzeczenia środków karnych (nawiązki, przepadku narzędzi, odebrania lub przekazania do depozytu karty wędkarskiej, opublikowanie orzeczenia itd) w razie ukarania za wykroczenia wymienione w przepisach karnych Ustawy o rybactwie, zarówno w Art. 27a jak i w art. 27b.
O ile w poprzedniej wersji Ustawy o rybactwie orzeczenie środków karnych było fakultatywne, czyli sąd "może orzec" i strażnik, policjant czy inny uprawnomny funkcjonariusz mógł ocenić czy "należałoby orzec środek karny' i jeśli dochodził do wniosku, że nie, to mógł nałożyć stosowną grzywnę w drodze mandatu, o tyle obecnie ustawa stanowi, że w razie ukarania (nawet naganą) "orzeka się" ... czyli wszystko wskazuje na to, że postępowanie mandatowe w sprawach o wykroczenia z zakresu Ustawy o rybactwie środlądowym staje się pozbawione podstaw, a wszystkie sprawy dotyczące tych wykroczeń powinny toczyć się przed sądem z wszelkimi tego konsekwencjami i kary jak też środki karne przewidziane w ustawie powinny być orzekane przez sąd.
Pozdrawiam serdecznie
Jerzy Kowalski
Jeszcze w sprawie podrywki
Data: 2011-03-05 | Dodał: Jerzy Kowalski
Nawiązując do poprzedniego komentarza, chciałbym go uzupełnić o kilka kolejnych szczegółów, tym razem dotyczących szczegółówo podrywki i jej stosowania przez uprawiających amatorski połów ryb. W tym samym Wędkarstwo TV napisałem jeszcze kilka komentarzy:
...........................
http://www.wedkarstwotv.pl/forum/32-prawo-i-przepisy/13285-podrywka-wdkarska-nowe-przepisy#13415
Snujących dywagacje na temat regulacji ustawowych zachęcam do przeczytania tekstu przywoływanego przepisu:
Art. 7.
1. Za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie ryb wędką lub kuszą, przy
czym dopuszcza się, w miejscu i w czasie prowadzenia połowu ryb wędką, pozyskiwanie ryb na przynętę przy użyciu podrywki wędkarskiej.
1a. Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z
których zostały pozyskane.
Ustawa nie zmienia definicji amatorskiego połowu ryb i wciąż jest to pozyskiwanie ryb wędką (lub kuszą). Podrywką nie wolno pozyskiwać wszystkich, dowolnych ryb w ramach amatorskiego połowu ryb, a jedynie można pozyskać "ryby na przynętę". Dlatego też można używać podrywki w miejscu i czasie dokonywania amatorskiego połowu ryb, czyli prowadzenia połowu wędką. Ustawa nie traktuje pozyskiwania ryb podrywką bez dokonywania połowu ryb wędką, za amatorski połów ryb.
Podrywka (bezprzymiotnikowo) wciąż pozostaje rybackim narzędziem połowu, stosownie do katalogu takich narzędzi zawartego w obowiązującym Rozporzadzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie (Dz.U. 2001 nr 138 poz. 1559 z pózn, zmianami), jednak nowelizacja Ustawy, jak akt wyższego rzędu, nadaje uprawiającym amatorski połów ryb (w Ustawie nie ma określenia "wędkarz") prawo do użycia podrywki w trybie przewidzianym w wyżej przytoczonym Art. 7 pkt.1.
Skoro Ustawa nadaje prawo do używania podrywki pod określonymi warunkami, to jednocześnie zachodzi domniemanie, że zezwala uprawnionym do uprawiania amatorskiego połowu ryb prawo do posiadania podrywki i nie stanowi to wykroczenia.
Jeśli jednak ktoś łowiłby ryby tylko podrywką, nie łowiąc jednocześnie na wędkę, to popełniałby przestępstwo, dokonując połowu narzędziem rybackim czyli połowu rybackiego, a nie amatorskiego, nie będąc uprawnionym do rybactwa ani nie posiadając upowaznienia uprawnionego do rybactwa do poółowu narzedziami rybackimi (chyba, żeby takie upoważnienie posiadał).
Jeśli ktoś, łowiąc wędką, pozyskiwałby podrywką ryby inne niż przeznaczone na przynętę, to popełniałby wykroczenie, przewidziane w przepisach karnych Ustawy o rybactwie śródlądowym (art. 27b). Czyli wszelkie ryby inne niż przeznaczone na przynętę, złowione podrywką należy wypuścić i nie wolno ich zatrzymać.
Ustawa ani rozporzadzenie nie przewiduje żadnych kryteriów odróżniających podrywkę "wędkarską" od jakiejkolwiek innej, więc do pozyskiwania przynęty możnaby stosować dowolną podrywkę, pod warunkiem stosowania jej przez posiadajacego uprawnienia do amatorskiego połowu ryb, w trakcie wykonywania amatorskiego połowu ryb wędką.
Jeszcze jedno - ryby przeznaczone na przynętę (zowione nie tylko podrywką) można wprowadzać tylko do tych samych wód, z których zostały pozyskane. Więc nie można złowić ryby na przynętę w stawie i użyć jej jako przynęty do łowienia drapieżników w rzece. Wpuszczenie ryby na haczyku, jako przynęty, też jest "wprowadzeniem ryby do wody". Ryby pozyskane na przynętę, a nieużyte jako przynęty również należy wypuścić do tych samych wód, z których zostały pozyskane. Ktoś, kto narusza Art. 7 pkt. 2 Ustawy popełnia wykroczenie opisane w przepisach karnych Ustawy (Art. 27a)
Tyle treści jest zapisane w Art. 7 pkt. 1 i pkt. 1a obecnie obowiązującej Ustawy o rybactwie środlądowym.
Pozdrawiam serdecznie
Jerzy Kowalski
................
zaś w niezbyt przyjemnej, choć dobrze odbieranej przez czytających ją, dyskusji z jednym z wypowiadających się, napisałem również kilka słów analizy w sprawie wymiarów podrywki:
............................
http://www.wedkarstwotv.pl/wiadomosci/wydarzenia/543-ogolnopolska-narada-komendantow-wojewodzkich-psr-
Bardzo trafnie Pan opisal hipotetyczną sytuację, w której wędkarz lowi ryby przeznaczone na przynętę podrywką w miejscu i czasie pozyskiwania ryb wędką. Jeśli poradzi sobie z podrywką 3x3 metry i nie pozyskuje ryb innych niż przeznaczone na przynętę to Bóg z nim. Cóż to Panu przeszkadza?
Zapytam Pana o sytuację odwrotną. Przypuśćmy, że obowiązuje rozmiar podrywki, a nktóry Pan sie tak "ufiksowal", dajmy na to metr na metr. I ktoś lowi taką podrywką ryby nie w miejscu i czasie pozyskiwania ryb wędką, tylko wyszedl nad wodę z samą podrywką, żeby sobie zowić ryby na przynętę. I co w takiej sytuacji?
Wyobraźmy też sobie kogoś, kto ma podrywkę metr na metr i pozyskuje nią ryby nieprzenaczone na przynętę. I co wtedy?
Nie chodzi o to,. jakich rozmiarów podrywki uzywa, tylko w jaki sposób i w jakim celu jej uzywa. O tym napisano w Ustawie, w tym w jej przepisach karnych (jasno zostao to wyrażone w Art. 27b Ustawy).
Jeśli ktoś używa podrywki :
a. w celu pozyskania ryb na przynętę oraz
b. w czasie i miejscu pozyskiwania ryb na wędkę
i oba warunki są spenione to używa podrywki zgodnie z Ustawą.
Podrywka pozostaje jednak narzedziem rybackim, a nie narzędziem amatorskiego polowu ryb, bo amatorskiego polowu ryb można dokonywać wędką lub kuszą, a nie podrywką. tak stanowi Ustawa. Ustawa dopuszcza zastosowanie tego narzędzia rybackiego przez dokonujących amatorskiego polowu ryb tylko na warunkach wymienionych wyżej.
Określenie wymiarów podrywki nie zmienialoby jej charakteru jako narzędzia rybackiego.
Sądzę, że Pańskie przywiązanie do wymiarw podrywki bierze się z dawncyh regulacji, kiedy to wędkarz używający podrywki "wędkarskiej" czyli do wymiaru metr na metr, rozmiaru oczka do 5 mm móg ot tak sobie pójśc sobie nad wode tylko z tą podrywka i lowić ryby na przynętę. Teraz nie może. Prawo się zmienilo, a nie ma na celu przywracania stanu sprzed lat. Trzeba za tymi zmianami nadążać.
Pozdrawiam serdecznie
Jerzy Kowalski
Rozporządzenie niekonieczne
Data: 2011-03-05 | Dodał: Jerzy Kowalski
Na prośbę Autora zamieszczam komentarz, który napisałem w dyskusji na forum WedkarstwoTV: http://www.wedkarstwotv.pl/forum/32-prawo-i-przepisy/13656-znowelizowana-ustawa-z-27-listopada-2010-roku#13667
.............................................
Znowelizowana Ustawa z 18 kwietnia 1985r.
Uffff... Nareszcie z tego mętliku treści i tez wyłania się jakiś obraz wątpliwości ...
Problem leży w podstawowym nieporozumieniu, jeszcze powiększanym przez nietrafne komentarze do Ustawy.
W przytoczonym fragmencie:
"Do tej pory jedynie można było rozpatrywać takie przewinienie w oparciu o przepisy Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb, który jest tylko aktem wewnętrznym PZW). Aby jednak wprowadzone w nowelizacji rozwiązanie mogło być egzekwowane, konieczna jest nowelizacja rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 12 listopada 2001 r. "
oba zdania są nieprawdziwe ...
Poprzednio można było doprowadzić do ukarania naruszających regulamin uprawnionego do rybactwa, stanowiący w istocie warunki obowiązywania zezwolenia na amatorski połów ryb, przez wykazanie że połów dokonywał się poza warunkami zezwolenia, czyli w tej części - bez zezwolenia. Jesli zezwolenie obejmowało (określony regulaminem) połów w dzień, to dokonywanie połowu w nocy było połowem bez zezwolenia. Jeśli regulamin określał na przykład limit dzienny 3 sztuk, to zabranie 4-tej sztuki było połowem bez zezwolenia. A połów bez zezwolenia był zawsze karalnym naruszeniem ustawy. Do takiego postępowania potrzebne były pewne umiejętności uzasadnienia nałożenia kary i obronienia takiego postępowania przed sądem, więc nie było w praktyce stosowane, bo ci, którzy mogliby stosować takie postępowanie nie byli do tego przygotowani i nie posiadali takich umiejetności.
Znowelizowane przepisy ustawy o rybactwie środlądowym po prostu szerzej opisują to, co było w nich już wczesniej, niejako "łopatologicznie" zapisując, że połów niezgodny z warunkami zezwolenia jest traktowany na równi z łowieniem bez zezwolenia. Wskazują tez, jaki zakres podstawowych regulacji ma być określony w zezwoleniu.
A zezwolenie ma określać "...w szczególności wymiary
gospodarcze, limity połowu, czas, miejsce i technikę połowu ryb. "
Naruszenie tych warunków zezwolenia, czyli wymiarów gospodarczych, limitów określonych przez uprawnionego do rybactwa, czy stosowanie metod innych niż dopuszczone w zezwoleniu może wywoływac skutki karne w postaci sankcji przewidzianych w Art. 27a Ustawy, czyli karę grzywny (mandat nakładany przez uprawnione służby, albo określonej przez sąd) lub nagany, oraz środki karne do zastosowania przez sąd.
Ustawa przewiduje RÓWNIEŻ możliwość ustanowienia limitów połowu (nie muszą dotyczyć wszystkich gatunków ryb) wskazanych w rozporządzeniu, podobnie jak określenie wymiarw ochronnych i okresów ochronnych, które będą graniczną wartością, której uprawniony do rybactwa nie będzie mógł przekroczyć w ustalaniu warunków zezwolenia. Tak jak w przypadku wymiarów ochronnych - uprawniony do rybactwa może je "zaostrzać", czyli zwiększać w stosunku do nałożonych rozporzadzeniem, tak w przypadku limitów - będzie mógł określić nie większe niż zawarte w rozporzadzeniu.
Niemniej jednak, ewentualne wprowadzenenie limitów do rozporządzenia (dotychczas ich tam nie było, a były tylko wymiary i okresy ochronne) umożliwi karanie za ich przekroczenie w trybie Art. 27b, a nie 27a Ustawy, czyli karą ograniczenia wolności lub grzywny nie nizszej niż 200 zł oraz środkami karnymi przewidzianymi w Ustawie. warto przy tym pamiętać, że karę ograniczenia wolności, jak i srodki karne może nałożyć tylko sąd.
Natomiast do czasu wprowadzenia zmian w rozporzadzeniu skutecznie można karać kłusowników w trybie Art. 27a, czyli w odniesieniu do limitów określonych w zezwoleniu udzielonym przez uprawnionego do rybactwa.
Dlatego nieprawdziwym jest twierdzenie, że w celu jakiegokolwiek karania kłusowników trzeba czekac na zmiany w rozporządzeniu.
Podsumowując (w uproszczeniu): Jeśli uprawniony do rybactwa określi na przykład wymiar gospodarczy wyższy niż wymiar ochronny określony w rozporządzeniu, to kłusownik naruszający ten wymiar gospodarczy może zostać ukarany w trybie art. 27a Ustawy (grzywna lub nagana + środki karne nałożone przez sąd), a jesli zabierze rybę o długości mniejszej niż wymiar ochronny określony w rozporządzeniu to może zostać ukarany w trybie art. 27b Ustawy (ograniczenie wolności lub kara grzywny nie mniejsza niż 200 z + srodki karne nałożone przez sąd).
Analogicznie w przypadku limitów: jeśłi uprawniony do rybactwa określi limit połowu mniejszy niż ewentualnie określony w rozporządzeniu to kłusownik może zostać ukarany z art. 27a, a jeżeli limity zostana określone w rozporządzeniu to naruszający takie limity może zostać ukarany wg art 27b Ustawy.
Warto też pamiętać, że według Art. 27a Ustawy może zostać ukarany wędkarz stosujący technikę połowu ryb inną niż określone w zezwoleniu, oraz dokonujący połowu w miejscu i czasie innym niż określone w zezwoleniu.
W obecnym stanie prawnym NIE TRZEBA CZEKAĆ NA ŻADNE ROZPORZĄDZENIA, bo są narzędzia prawne zawarte w ustawie służace karaniu kłusowników przez PSR i przez inne służby, oraz podstawy do postawienia kłusowników przed sądem (zawsze powinno to miec miejsce, jeśli wchodzi w grę skłusowanie ryb, bo tylko sąd może nałożyć, oprócz kar, również obowiązek naprawienia szkód i wypłacenia nawiązki poszkodowanemu - uprawnionemu do rybactwa).
Jeśli PSR ma problemy, to może sobie też przeczytać artykuł zawierajacy analize prawną, opublikowany tutaj:
www.ww.media.pl/?page=PArticleViewer&nid=3446
Pozdrawiam serdecznie
Jerzy Kowalski